Mam wyrzuty sumienia, że nie jestem w tym momencie gdzie indziej. Na spacerze, bo przecież nie pada. Na imprezie, bo na pewno jakaś teraz jest. Lub że jeszcze nie śpię. Czyli standardowe FOMO. Ale też że mam na sobie za dużą koszulę mojego chłopaka, a nie pidżamy. Że rozglądam się dookoła zamiast pisać. A okno jest nieumyte. I piszę ten tekst zamiast projektu na studia. Czytaj dalej