LandArt Festiwal

Nie znoszę kiedy łącząc dwie najulubieńsze rzeczy słyszę zgrzyt. No bo jak to tak? Ananas i pizza? <zgrzyt> Amsterdam i poruszanie się autem? <zgrzyyyt> Teatr i… tu chciałam dać <dźwięk złomowania TIRa>, ale dla mnie teatr łączy się ze wszystkim. Kilka dni temu usłyszałam natomiast w mojej głowie głośny zgrzyt dla połączenia ‚sztuka współczesna i wiejski krajobraz’. Niespodziewany i zaskakujący. I jeszcze głośniejsze „No ale jak to tak?!”.

Czytaj dalej „LandArt Festiwal”

Lotniska

H. ma obsesję na punkcie „Biegunów”. Każdy nieźle znający go człowiek, który nie rozmawiał z nim jednak o literaturze stwierdziłby, że chodzi na pewno o podróże. Od Islandii do biegunów… Ale nie, obsesja obraca się tak naprawdę wokół Olgi Tokarczuk.

Ponieważ nasz gust estetyczny jest zwykle podobny, a ta książka „najważniejsza w jego życiu” i „przeczytana kilkadziesiąt razu, w całości i na wyrywki” leżąc w minione wakacje na Sycylijskiej plaży zabrałam się za lekturę. Czytaj dalej „Lotniska”