Czego autor nie miał na myśli?

To co autor miał na myśli, czego nie miał, a co sądzą na ten temat wyjątkowe-specjalistki-panie-polonistki to temat rzeka jeśli wziąć pod uwagę wszystkie anegdotki, merytorycznie natomiast to sadzawka, jak nie kałuża. Całkiem zresztą już rozchlapana przez ciągłe się w niej taplanie. A nie, tapla się przecież w błocie… No to bardzo błotnista, rozchlapana kałuża. Myślałam sobie, ciągnąc to niezbyt udane porównanie, że mam tę ciapalagę już za sobą, kiedy oddałam ostatni arkusz matury z języka polskiego. Poczułam się z tym faktem tak pewnie, że popełniłam ten niewybaczalny błąd i zaczęłam czytać tabliczki z opisami dzieł sztuki zamieszczane w muzeach.
Czytaj dalej „Czego autor nie miał na myśli?”