Klub Anonimowych Wrażliwców

Całe życie kreujemy sobie w głowie postać, którą chcemy się stać.

Chcemy stać się bardziej stanowczy, jeśli widzimy wokół bezradność, wywołaną łatwym uleganiom wpływom. Lub też odwrotnie, bardziej ugodowi, jeśli całe życie żyliśmy w kontekście konfliktu. Chcemy stać się szaleni lub stateczni. Prorodzinni lub ambitni zawodowo. Chcemy uniknąć samotności na starość lub tkwienia w nieudanym związku, mimo wszystko.

Tym, czego nikt jednak nie chce, jest wrażliwość.

Wrażliwych ludzi łatwiej przecież zranić, skrzywdzić, dotknąć. Są emocjonalnie rozchwiani, histeryczni i chimeryczni. Są zwyczajnie upierdliwi i czepliwi.Wrażliwy – jak bardzo pogardliwie wypowiadane jest zwykle to słowo. Wrażliwy. To przecież to samo co beksa. Mamisynek. Fajtłapa.

Staramy się więc być chłodni. Zachowawczy. Racjonalni w sytuacjach, które mają prawo wzbudzać emocję. Bo łzy to znak słabość, a euforia to ekshibicjonizm. Wrażliwi ludzie są słabi, a słabość jest żałosna. Należy się jej wyprzeć, wyprzeć się emocji i własnych odczuć.

Chłodna kalkulacja jest często wymiernie efektywna, ale tylko krótkoterminowo opłacalna. Odrzucenie wrażliwości to krótkowzroczność. Wrażliwym ludziom łatwiej zrozumieć, czego naprawdę chcą od życia. Łatwiej o świadomość, że podjęta decyzja jest zgodna z sumieniem i nie wbrew sobie. Łatwiej im przekazać innym ludziom, czego od nich oczekują. Łatwiej zrozumieć, czego inni ludzie oczekują od nich. Łatwiej o empatię. Lepiej odbierają nawet najlżejsze bodźce z otoczenia, lepiej współczują, łatwiej angażują się na sto procent. Dużo lepiej umieją poznać się na człowieku przy pierwszym spotkaniu.
FullSizeRender (6)

Wrażliwość powinna być traktowana jak bardzo czuły instrument. Taki, którego kontrolę ciężko opanować. Ale też taki, w którego posiadaniu są nieliczni. Który można doskonalić, ale który może nas zniszczyć zaniedbany i rozstrojony. Emocjonalność to świetny papierek lakmusowy. Pokazuje niezaprzeczenie gdy inni nas ranią, irytują lub gdy potrafią nas motywować. Pozwala na to oklepane bycie w styczności ze swoimi uczuciami, ale też na tak ważna w życiu prywatnym komunikację ludziom tego, jak ich zachowanie na nas wpływa. Pokazuje nam i innym, gdy przy nich rozkwitamy, ale też pokazuje im gdy nas niszczą.

Sztuką jest kontrola tego, ile władzy dajemy nad sobą innym poprzez okazanie słabości. Szczerość i otwartość powinny być zarezerwowane dla ludzi nam bliskich, tych którym możemy zaufać. Bo informacja to siła. Świadomość, że wpływa na nas opinia czy zachowanie ludzi z zewnątrz, daje im możliwość świadomego wywierania na nas wpływu. Opanowanie się w momentach, w których mogłoby to nam zaszkodzić, w kontekście profesjonalnym, w sytuacjach, które można naprawić dzięki szybkiej reakcji, jest sztuką szczególnie trudną właśnie dla ludzi wrażliwych.

W radykalnym wydaniu wrażliwość i emocjonalność prowadzą do histerii, chimer, panikarstwa, niezaradności… Ale właśnie po to wymyślone zostały te inne słowa, żeby nie okrywać zachowań o różnych natężeniach oraz ich patologicznych mutacji jednym parasolem.

Są rzeczy, którymi możemy się stać. Ale są też takie którymi można jedynie być. Możemy stać się racjonalni. Możemy również wytłumić swoją emocjonalność i sprowadzić ją do chłodu. Nie możemy jednak przestać być wrażliwi. To cecha charakteru, którą można ukryć, której można się wyprzeć, zagrzebać pod warstwami sarkazmu. Nie da się jej jednak pozbyć.

Może gdyby zradykalizowane idee nie były najbardziej kujące w oczy, nie byłyby reprezentacją stanu rzeczy ogółu, to wrażliwość byłaby doceniana na równi z zachowawczością, ze wszystkimi ich wadami i zaletami. Bo gdyby słowo ‚wrażliwy’ nie było tak pogardzane, może wtedy postać, którą kreujemy sobie w głowie, trochę częściej taka by była. I częściej nie czulibyśmy porażki, kiedy okazuje się że w tym kim chcemy się stać przeszkadza to, kim jesteśmy.

Cześć, nazywam się Magda i jestem Wrażliwa.

<Czeeeeść Maaagdaaaaa!>

Nie pokazałam nikomu swoich emocji już od 5ciu dni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s