Po studencku: Studia Slawistyczne

Kiedy słyszę o kierunku studiów „filologia polska” w mojej głowie od razu pojawia się skojarzenie: studia nauczycielskie. Nierozerwalny ciąg myślowy. Pomimo tego, że w tak potocznie zwanej polonistyce powinno chodzić o poetyckie „pochylanie się” nad językiem polskim i jego literaturą, to w większości wypadków studiowania tego kierunku w Polsce wiąże się to ze specjalizacją pedagogiczną.

A co jeśli studia tej literatury odbywałyby się na uniwersytecie nie tylko prestiżowym, ale także… obcojęzycznym? Gdyby największe dzieła polskich autorów były analizowane i interpretowane przez studentów i profesorów z całego świata, a język nauczany jako jeden z szerszego wachlarza języków słowiańskich?

Wizja całkiem kusząca i, przynajmniej w chwili obecnej, możliwa do zrealizowania na Uniwersytecie Amsterdamskim. Slawistyka na stronie internetowej UvA opisana jako „okno na wschód” obejmuje kulturę i języki takich krajów jak Rosja, Polska, Serbia, Chorwacja i Czechy. Oferuje zarówno historyczne, jak i społeczno-kulturalne podejście w szerszym, europejskim kontekście.

Przynajmniej w chwili obecnej, ponieważ nadchodzące lata mają przynieść gruntowne zmiany dla wydziału nauk humanistycznych, takie jak zlikwidowanie wyboru specjalizacji na pierwszym roku oraz redukcja różnorodności zajęć, spowodowane cięciami w budżecie.

Decyzja ta powoduje oburzenie pośród najbardziej zainteresowanych tematem, a więc studentów wydziału humanistyki. Zjednaczając się w grupie „Humanities Rally” starają się oni sprzeciwić procederowi przeorganizowywania ich fakultetu apelując o zmianę decyzji reformy budżetu, a w bardziej praktycznym wymiarze organizując protesty i poszerzając świadomość otoczenia w tej kwestii.

Moje zaskoczenie było ogromne, kiedy okazało się, że groźne okrzyki w głównym holu jednego z budynków wydziału ekonomii oraz nadprogramowa liczba ochrony starająca się zakończyć zbiorowisko, które napotkałam na drodze biblioteki, to nie konflikt kiboli, do których przywykłam w moim rodzinnym mieście. Na pierwszy rzut oka brzmiało podobnie, szczególnie poziom zaangażowania w „dyskusję”. Jednakże w Holandii z takim poświęceniem młodzi ludzie walczą o swoje prawo do edukacji.

Mimo najszczerszej sympatii dla idei nauki literatury i języka mojej ojczyzny przez obcokrajowców uważam, iż jeśli zdarza się że w zajęciach, wliczając wykładowcę, uczestniczą trzy osoby, nie wszystko jest na swoim miejscu. Zdecydowanie coś kuleje. Można by jednak postawić na promocję i próbę ożywienia tego, jak słyszałam od absolwentów, wyjątkowego i kiedyś cieszącego się dużym powodzenie kierunku, zamiast spisywać go na straty redukcją. Miejmy więc nadzieję, że plany na 2016 rok ulegną jeszcze zmianom, a my będziemy mieli możliwość przeprowadzenia dyskusji o Sienkiewiczu z przypadkowo spotkanymi w barze studentami z Anglii czy nawet Malezji.

Tekst został napisany dla gazety „poPolsku” ( www.poPolsku.nl) w 2014 roku. Sytuacja nie została jeszcze jednoznacznie rozwiązana.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s