Moskwa

How to live a happy life.

Wszyscy przyjaciele mojej współlokatorki stwierdzili zgodnie, że ja zadaję bardzo dziwne pytania, na przykład: Dlaczego przed Kremlem stoi wielki arbuz?
Czemu droga ma aż 10 pasów? Dlaczego ruchome schody w metrze są po lewej, skoro ruch jest prawostronny? Czemu w galerii handlowej przeznaczonej dla dzieci i pełnej zabawek jest sklep z garnkami? Czemu nie usunięto jeszcze ciała Lenina z Placu Czerwonego? Dziwne, bo zaczynające się ‚dlaczego’. Nie pyta się dlaczego. Tak jest i już, po co znać powód? I tak tego nie zmienisz, więc po co czemkać? (czemu-czemu, czemu-czemu!) Witamy w Moskwie.

Big things which don’t work.

Tutaj wszystko jest DUŻE. Wspomniane wcześniej drogi mają po 10 pasów w jedną stronę. Najzwyklejsze bloki mają po kilkadziesiąt pięter. Braci bliźniaków warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki jest aż 7miu. Pokoi w Find-out, nowej ulubionej rozrywce Moskwian, jest kilkaset, w porównaniu do zaledwie kilku w Warszawie. Pięknych starych budynków są miliony. Pałac prezydencki, jak to nazwały go moje przewodniczki<he-he>, jest przeogromy, kilkadziesiąt razy większy niż pałac na Wawelu. Na środku placu Kremla stoją ogromy dzwon i ogromna armata (Nie, żadne z nich nie działa.), a przed jego murami ogromny arbuz. Wystarczy przejść kilka przecznic żeby zobaczyć ogromne jabłko i wielgachne słoiki na dżemy. Kłania się festiwal jabłek. Skąd do czorta te Rosjany mają jabłka? Przecież polskimi pogardzili, co wypominam mojej Katii przy każdej nadażającej się okazji. A w dodatku robią z nich gigantyczną szarlotkę! Banknoty maja po trzy zera. Nawet obrazy w muzeum sztuki rosyjskiej są jakoś zaskakująco… Duże. Wszystkie. Bez wyjątku.

What does the duck say?

Ponieważ dostałam oficjalny zakaz zadawania pytanie zaczynającego się na ‘d’ lub ‘c’ zmieniłam strategię. Przeszłam na jeszcze czarniejszą stronę ‘j’. Jak oni upieką tę szarlotkę? Zbudują ogromny piec? Jak możecie nie mieć dowodu tylko dwa różne paszporty? Jak się nazywa ta rzeka? ‘Moskwa’… mhm… A księżyc to też ‘sputnik’ czy tylko te sztuczne satelity to ‘sputniki’? Jak po rosyjsku robi kaczka? A skoro kaczka robi tak polskie wrony, to jak robią wrony? W jaki sposób ogóle wy dziwni ludzie stwierdziliście, że żaba robi tak jak polska kaczka? Przecież żaby nie mówią! Przynajmniej polskie żaby…

Ale co ja się dziwie, wy ketchupu nawet nie jecie do pizzy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s